
Wychowanie dzieci traktujemy jak rzecz zwykłą. Codzienną, jak oddychanie, bicie serca, bo jak pisał Gałczyński:
Oto jest nasz dzień codzienny
nasze małe budowanie
trud uparty i niezmienny
nieustanne kształtowanie
Czasem wychowanie dzieci jest jak mecz szachowy, w którym podpowiadamy rywalowi najlepsze ruchy, po to żeby udało mu się wygrać ...z nami .. rodzicami. A jak u dziecka odkryć talent ? Przecież nie na wszystkich dziedzinach życia rodzic musi się znać.
Wydaje nam się, że dzieciak sam nam pokaże gdzie w tej tajemniczej kopalni małego człowieka jest ukryty jakiś diament... a jeśli jest, to razem z nim cieszyć się z odkrytego skarbu. Wspierać /sponsorować po rodzicielsku/ tę zabawę i mieć nadzieję, że jej efektem będzie rzadkiej urody brylant.
A co jeśli takiego klejnotu nie umiemy znaleźć, nazwać?
W tym i w poprzednim przypadku należy pokazywać dziecku, uczyć jak zostać przyzwoitym człowiekiem i człowiekiem szczęśliwym, który umie żyć. A to dopiero sztuka wymagająca talentu! ...żeby chleb leżał na stole, a pracom lampa świeciła...









